| Zaparkuj | Wsteczny |

Pielgrzymki ruszyły. W związku z tym dotarłam dziś do pracy z piętnastominutowym opóźnieniem. Warto zauważyć, że wyszłam i tak pół godziny wcześniej niż zwykle. Nie wiem, na którą dotarłabym, gdybym wyszła o zwyczajowej porze. I czy w ogóle. Bo na ten przykład mógłby mnie trafić szlag. Jasny jak Jasna Góra. A tak trochę stałam i trochę siedziałam w jednym mega_giga korku z resztą grzeszników i rzucałam ćwierćgębkiem rozmaite hosanny, alleluje oraz inne wyrazy. Mało parlamentarne, przyznaję.

Nie, nie jestem jakoś szczególnie zaciekle wojującą przeciwniczką wiernych i właściwie nawet mnie nie interesuje kto jakiej religii kult wyznaje. Dopóki nie wchodzi mi się w drogę i nie depcze ochoczo po odciskach średnio mnie doprawdy zwilża ta cała szopka. Bo ja wbrew pozorom niespotykanie spokojny człowiek jestem. Natomiast w momencie, gdy ktoś – niezależnie od wyznania, koloru skóry, płci czy orientacji seksualnej bądź czasoprzestrzennej – włazi mi, nie bacząc na moje prawo do wolności poglądów i widzimisi, w prywatny poranek włącza mi się autentyczny rotweiler. Uścisk szczęk cztery tony. No jak pragnę podskoczyć zaopatrzyłabym się w walec i jeździła nim po mieście w celach wybitnie niehumanitarnych. Plask.

Mieszkam dokładnie naprzeciwko budynku kościoła. Codziennie co godzinę – gdy akurat nie jestem w pracy, czyli w weekendy zwłaszcza – słyszę coś co rani wszelkie moje uczucia mające coś wspólnego ze zmysłem słuchu i estetyką. Co pół rozbrzmiewają jakieś chore ding-dongi i nie wiem na grzyba to komu, bo Moher Sisters przecież są tam zawsze przed czasem a reszta świata gdy to słyszy to zgrzyta zębami. Inni wielbiciele gatunku są albo głusi i dokładnie im to powiewa, albo z muzyką mają tyle wspólnego, że wiedzą co to "Sto lat" albo "Legiaaa! Biało-czerwooni". Target doprawdy wstrząsający.

Ale dobra. Jakoś to ścierpię. W końcu cmentarne zagłębie zobowiązuje. Ale zamykanie ulic bo pielgrzymki? I Panowie Policjanci na wyłączność? To już jak dla mnie przesada. Gęsiego po chodnikach proponuję. Wszak dłużej będzie można się cieszyć podniosłą atmosferą i śpiewać pieśni maryjne. Czyż nie? Bo skoro kierunek niebo, to może łażenie środkiem ulicy i utrudnianie życia innym jest zbytkiem i wygodą?

Jestem zupełnie jawnym i zdeklarowanym grzesznikiem.

Mam nieślubne Dziecko, które również wychowuję na potępieńca bez perspektyw na życie wieczne amen, gdy jestem w związku z radością uprawiam pozamałżeński seks nie bacząc na nauki kościoła a mając na uwadze wyłącznie osobiste potrzeby, nie uczestniczę w mszach, nie daję na tacę, nie zapraszam na dyskusje o wierze "po kolędzie", nie mówię proszę księdza, tylko proszę pana, urządzam huczne zabawy kiedy tylko przyjdzie mi na to ochota, gdy się upiję, to pięknie potrafię udawać megafon śpiewając "Królowo Polski" korzystając z dwóch palców i przyłożonej do ust folii z opakowania papierosów, domy boże interesują mnie wyłącznie w celach architektonicznych zachwytów bądź z okazji ewentualnych w nich koncertów i przyznaję się bez bicia do planów ustrzelenia z wiatrówki tych fałszujących kurantów z pobliskiej kościelnej wieży. Muszę tylko zdobyć wiatrówkę.

Od wielu lat wiem, że wolę do piekła. Zero przeciągów, ciepło i kupa znajomych.

  • Napisane przez Fake w dniu 2009/08/11.

    Dla mnie jak ludzie ida na pielgrzymke to tak jakby mówili:
    Hej mam wyimaginowanego przyjaciela i powinienem sie leczyc ale mi z tym dobrze i sie nie lecze!

  • Napisane przez Wal w dniu 2009/08/11.

    100%racji!Też mieszkam w pobliży kościoła i szlak mnie trafia jak w niedziele o6 rano oraz inne święta ,walą w te dzwony!Co do pielgrzymki to uważam ,że jest to powiew stęchłego średniowiecza.Ostatnio jak przechodzili dźwigając duży krzyż na ramionach to ręce mi opadły razem ze szczękom.Jeżeli chodzi o działania policji,w naszym mieście policja zabroniła pod groźbą kary blokowania przejśc dla pieszych w związku z protestem odnośnie opuźniającej się budowy obwodnicy,co tłumaczyli utrudnianiem ruchu.Gdy przechodziła pielgrzymka sami ją zabezpieczali!Chipokryci!!!

  • Napisane przez KatoHomofobka w dniu 2009/08/11.

    A jak masa policji obstawia parady homosiów,jak oni blokują ulicę to pewnie Ci nie przeszkadza?

  • Napisane przez rex w dniu 2009/08/11.

    Żałosny tekst…
    Natknąłem sie także na pielgrzymów idacych Nowym Światem i w przecieństwie do Ciebie,siedzac w autobusie w korku raptem 5 minutowym od strony Mostu Poniatowskiego,przyznam,że aż serce mi rosło-niekończący sie korowód młodych ludzi!Oby tak dalej!
    Żal mi Ciebie kobieto samotnie wychowująca dziecko.Powiem może troche ironicznie,gdyby ojciec dziecka był prawdziwe wierzącemy katolikiem,nie zostawiłby Cie…
    Kolejna sprawa-Onet.pl stacza się po równi pochyłej-wystarczy kilka zdań sprawnie sklecić i juz jest się na czołówce – warunek jest jeden – przywalić Kosciołowi. Podobna sprawa do często spotykanej w towarzystwie.Nie masz talentu do opowiadania kawałów – opowiedz jakikolwiek o o.Rydzyku,sztuczne,wymuszone rechoty gwarantowane,bo przecież kto „nie załapie”ten moher.
    Pytanie – a dlczego policja nie miałaby chronić bezpieczeństwa pielgrzymów?Czyżby ich bezpieczeństwo było mniej wazne od garstki gejów co sobie urzadzają parady?Czy jak zamkniety był Trakt Królewski z okazji Parady Schumana też tak ochoczo za pióro chwaytałaś?
    Z każdej linijki twego tekstu wyziera wielka nienawiśc do Kościoła Katolickiego i katolików.Opanuj sie kobieto póki czas!Pozdrawiam.Rzymski katolik dumny ze swej wiary i swego Kościoła.

  • Napisane przez Nie moher ale wierzący. w dniu 2009/08/11.

    Przeczytałem cały tekst i az mi sie serce kraje nad twoim żałosnym podejściem. I tyle więcej mi się nie chce pisać. Zapamiętaj jednak to zdanie:
    Kiedyś będziesz w potrzebie i wtedy będziesz wołać „Pomóż Boże”

  • Napisane przez zibi w dniu 2009/08/11.

    hej julianek – piszę małą literą bo na więcej nie zasługujesz . Może jak już chcesz kogoś obrażac to może się spotkamy i mnie uda ci sie obrazić . Za taki wpis zgadnij na co jednoznacznie zasługujesz? . Sądząc po tym co i jak napisłeś należy wnioskować że jesteś totalnym PALANTEM i KMIOTEM , który nie umie w ogóle dyskutować. Jeżeli o mnie chodzi to popieram autorkę w pełni. Hipokryzja w tym kraju urasta do niebotycznych rozmiarów i i tylko liczy się to co na pokaz , aby inni widzieli jaki to ja jestem święty . A w domu czy pracy jak inni nie widzą to mogę kraść , pić na umór i obrabiać innym dupy. Tak głównie wygląda „nasza” polska świętość. Aż dziwne że tak wielu wierzących się tu wpisało , a nikomu nie przeszkadza taki gnój który obraża innych , za to każdy by chciał dokopać autorce. Czyż nie Wy pierwsi powinniście zareagować? A może to też na pokaz? Zostawiam do przemyśleń

  • Napisane przez Soloviev w dniu 2009/08/11.

    Spokojnie, pielgrzymka jest raz w roku, podobnie jak Tour de Pologne, czy Parada Równości. Trzeba było wyjechać jeszcze wcześniej, albo opracować jakąś okrężną trasę. Bycie praktykującym katolikiem to jest naprawdę „najnormalniejsza normalność” w kraju, w którym jest 90% ochrzczonych i większość ożenionych w obrządku rzymskokatolickim. Nie dziwię się wcale, że policja wspiera takie akcje.

  • Napisane przez mert. w dniu 2009/08/11.

    DO WSZYSTKICH OBURZAJĄCYCH SIĘ KATOLIKÓW.
    Jak myślicie, czemu nikt niewierzący nie ma nic przeciwko ewangelistom, zielonoświątkowcom, prawosławnym, adwentystom dnia siódmego? To ja wam powiem: bo nie żądają dla siebie specjalnych praw, nie wywyższają się, nie myślą, że wszystko im się należy, nie chcą, by wszyscy inni się do nich dostosowywali, nie obnoszą się nachalnie ze swoimi poglądami.
    Nikt nie lubi, gdy ktoś chce go ‚uszczęśliwiać na siłę’, stąd te protesty przeciw wam. Zwłaszcza, że większość z was to zwykli hipokryci.

    Pozdrawiam.

  • Napisane przez dronka w dniu 2009/08/11.

    O kurde, Bajka, znowu Cię pokazali na onecie i znowu ludność ma kłopot ze zrozumieniem tekstu i brakiem tolerancji.

  • Napisane przez Sceptyczna w dniu 2009/08/11.

    Do pana „rex’a”: podejrzewam, że to nie nienawiść do osób wierzących a jeno irytacja ich zachowaniem i obnoszeniem się ze swoją wiarą na lewo i prawo skłoniły autorkę to napisania tego tekstu. Uważam, że bardzo trafny i osobiście postrzegam osoby wierzące jako skrajnie egoistyczne- ciekawe, czy jak ja bym wierzyła w Królewnę Śnieżkę i Świętych Krasnoludków i z tego powodu chciała podreptać środkiem ulicy w Warszawie, to czy miałabym obstawę policyjną? Szczerze wątpię. A nie widzę powodu dlaczego moja wiara w Królewnę miałaby być mniej ważna (tudzież po prostu inaczej potraktowana) od Waszej wiary w Boga.

  • Napisane przez Kama w dniu 2009/08/11.

    Genialne podejście do życia, na luzie, nie mozna brac wszystkiego serio, i tak sie nie wyjdzie z tego żywym :)
    Mam nadzieje ze nie wychowujesz swojego dziecka w wierze katolickiej, bo to najbardziej zakłamana religia swiata. Wierze w Boga, ale sama nie wiem jakiego, gdyz nie przynaleze do żadnej wspolnoty religijnej, wierze ze istnieje cos, o czym nie wie nikt, a juz na pewno nie ksiądz :)
    Pozdrawiam gorąco, i pochwalam :) Tak trzymaj!

  • Napisane przez KrzysioWro w dniu 2009/08/11.

    Świetny tekst i w pełni popieram:)
    Tylko w tym kraju katolicy mają tak szerokie uprawnienia i nie potrzebują pozwoleń, licencji, podatków czy czegokolwiek innego. Idę o zakład, że gdybym ja wraz z kolegami urządził sobie pieszą wędrówkę głównymi szlakami drogowymi Polski – zaraz by się nami zainteresowała policja – z pewnością nikt by nas nie ochraniał ;)
    I też zdecydowanie wolę piekło …

  • Napisane przez Bajka w dniu 2009/08/11.

    że tak powtórzę komentarz sprzed notek kilku…

    jedna wzmianka na onecie a tyle radości ;)

    czuję się doprawdy wzruszona tą nagłą popularnością – proponuję wszystkim wpisującym się a rozemocjonowanym wejść czym prędzej na pajacyk.pl i dla odmiany wykorzystać tę energię w pozytywny i pożyteczny sposób

  • Napisane przez paputek w dniu 2009/08/11.

    Witam, przypadkiem trafiłem na twój tekst, Onet jak widać lub wyziew ludzi, który są „wyzwoleni”. Bo chyba na taką osobę się kreujesz. Widzę, że Ci przeszkadza sąsiedztwo kościoła. Na to jest prosta rada – przeprowadź się. To rozwiąże większość Twoich problemów, ktore rodzą frustrację. Bo Twoja notka jest bardzo emocjonalna.
    Co do Twojego osobistego podejścia do wiary – każdy z nas ma do niego prawo. Z jednych bije pustka, z innych głębia. Nie jestem osobą mocno wierzącą, ale jestem ciekaw jednego – czy co roku w Twoim domu jest drzewko wigilijne? Zapewne tak, typowy przykład dzisiejszego konsumpcjonizmu. Zrezygnuj z drzewka, prezentów i krytykuj do woli. Nie mam na myśli, że jesteś hipokrytką, bo chyba każdy z nas nim po części jest.
    Tak poza tym chwalenie się tym co się robi, gdy się jest pijanym to nie powód do dumy… do tego, że jest się samotną matką chyba zresztą też. Nie oczekujesz z tego powodu na współczucie chyba? Ale w końcu blog jest po to, aby dać ujście swoim frustracjom, co każdemu z nas pomaga…

  • Napisane przez ... w dniu 2009/08/11.

    Paputek, a jak bandyci wybijaliby Ci szyby w oknach, to też Ty byś się przeprowadził, czy próbował walczyć o swoje prawa?

  • Napisane przez Miś w dniu 2009/08/11.

    Mi też przeszkadza sąsiedztwo kościoła – nie rozumie tylko dlaczego mam się przeprowadzać? Ja tu byłem pierwszy – potem ten cholery kościół

  • Napisane przez Barbie w dniu 2009/08/11.

    Jestem WIERZĄCA, ale mam dość panoszenia się panów w kieckach gdzie im się tylko podoba. Dlaczego ten kraj nie zmienił nazwy na Republika 2. Watykanu? A zamiast sejmu będzie rządził tu Episkopat?
    Dobrze, że wychowujesz dziecko bez wiary. Jak sam będzie chciał wierzyć, to sobie wybierze pakiet, który mu będzie pasował.
    Współczuję bicia dzwonów. Ja je słyszę tylko w REZUREKCJĘ.
    Jedyne, czego nie potrafię zrozumieć to życie bez ślubu. I to nie religijnego, ale cywilnego. Po prostu praktyczniej. Co do mniejszości niekatolickich, ale chrześcijańskich. Jeśliby miały możliwość, to też by się zwróciły do państwa o zapomogę. Teraz im to tylko blokuje only good religion.

  • Napisane przez paputek w dniu 2009/08/11.

    Oczywiście, że bym się wyprowadził. Na chamstwo nie ma recepty. Na kościół w niedzielę też nie. No chyba, że ktoś lubi walkę z wiatrakami.

  • Napisane przez -- w dniu 2009/08/11.

    A na chamstwo w kościele jest jakaś rada ?

  • Napisane przez Max w dniu 2009/08/11.

    rewelacyjny tekst ;) i bardzo życiowy. pozdrawiam

  • Napisane przez mia.aa w dniu 2009/08/11.

    ‚Ksiądz proboszcz już się zbliża…’

    xD

  • Napisane przez Wojtek w dniu 2009/08/11.

    Fantastyczny wpis! Miałem dokładnie te same odczucia, kiedy spieszyłem się na kurs, a tu tramwaj stoi, jakby go do szyn przyspawano, a po chwili już widziałem grupki ludzi z megafonami, zawodzących te swoje pseudo-rozradowane pieśni, pod kierownictwem smutnych facetów w czerni…

    A ci wszyscy, co twierdzą, że im (bądź tym pielgrzymującym, o których mowa w bogu) owe pochody do Częstochowy są potrzebne?… No cóż, współczuję im, że w ten sposób muszą/chcą/potrafią manifestować swą religijność. Coś jakby mi się wydawało, że o czymś takim w Piśmie Świętym nie ma mowy… Ale może mi właśnie mi się tylko wydaje… I zaraz, po cóż oni do tej Częstochowy pielgrzymują? Aaa, już wiem, bo tam jest Sanktuarium Matki Boskiej Jakiejśtam (jednej z pewnie co najmniej stu, nie wiem, jak ten biedny Chrystus orientował się, która jest jego prawdziwą matką), która – choć była Żydówką o tysiące kilometrów stąd dwa tysiące lat temu – jest oczywiście królową naszego wspaniałego kraju. I co tam się, na tej Jasnej Górze, robi? Żeby tylko modlono się do Matki Boskiej! Samo to w sobie jest już sprzeczne z Testamentem. Ale tam się adoruje najcudowniejsze obrazy! A to, to już pogaństwo jest, a nie żadne chrześcijaństwo. Czymż bowiem innym jest modlenie się do obrazu, który jeszcze ponoć jest cudowny, a przedstawia postać, o której w Biblii jest zaledwie kilka wzmianek?

    I teraz tłum pogan, aby oddać się w Częstochowie swemu kultowi, tarasuje ulice, uniemożliwiając dotarcie na czas do pracy. Wkurzające, doprawdy. To takie na siłę zmuszanie wszystkich to podległości i uległości: przejedziecie sobie tą ulicą, ale nie wcześniej, niż my ostentacyjnie pokażemy, jak to miłujemy Maryję (zresztą wieczną dziewicę, jakże mi przykro). Ciekawe, że jakoś o takiej ostentacyjności i pompie nie słyszałem w przypadku prawosławnych, ewangelików, żydów, buddystów, muzułmanów czy hinduistów… Ciekawe, czy to dlatego, że owe wyznania i religie należą w Polsce do mniejszości, czy też może dlatego, że nie potrzebują ostentacyjnej manifestacji swego przekonania religijnego?

  • Napisane przez cos wiem w dniu 2009/08/11.

    To, ze chodzą jezdnią wynika z zasad ruchu drogowego. Pielgrzymkę prowadzą przeszkoleni (egzamin państwowy – w cenie 300 zł) – to ci z proporczykami do kierowania ruchem objezdzających kolumnę pieszych samochodów. Poruszanie się takiej kolumny tylko chodnikiem jest niebezpieczne dla nich i pozostałych uczestników ruchu, dlatego lepiej kolumna po jezdni – spowalnia to cały ruch ale jest znacznie bezpieczniejsze – Obojętnie czy dotyczy to pielgrzymki czy jakiejś manify.

  • Napisane przez Wisowski w dniu 2009/08/11.

    Proponuję poczytać art. 65 Ustawy prawo o ruchu drogowym („Wykorzystanie dróg w sposób szczególny”) i zacząć zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o zmianie tych przepisów. Jak na mój gust, za dużo w Twoim wpisie emocji i egoizmu, ale każdy ma prawo do własnego zdania. Pozdrawiam!

  • Napisane przez paputek w dniu 2009/08/11.

    Kolega Wojtek chyba ogólnie mało wie o religiach świata. Chrześcijaństwo przy Islamie czy Judaiźmie to pryszcz. Proponuję zamieszkać przy meczecie. Świętowanie np. przez miesiąc dzień narodzin Allaha rozumiem, że jest mniej uciążliwe od niedzielnej mszy?
    Może jak za kilkanaście lat Islam będzie drugą obok chrześcijaństwa religią w naszym kraju dopiero się co poniektórzy obudzą. Ah ta tolerancja…

  • Napisane przez Kasia w dniu 2009/08/11.

    Naprawdę chciałabym Was wszystkich poznać osobiście!!!!

  • Napisane przez Kasia w dniu 2009/08/11.

    Ciekawa jestem czy jesteście ochrzczeni i czy chrzciliście Wasze dzieci?

  • Napisane przez krakus w dniu 2009/08/11.

    Polecam lekturę prawa o ruchu drogowym – szczegóły u poprzedników …
    Kolumna piesza jest takim samym pełnoprawnym (!) użytkownikiem drogi jak i samochód… tylko że żadszym stąd pewnie Twoja ignorancja w temacie …
    A policja ? cóż dba o obstawę i bezpieczeństwo ruchu przy każdym masowym wydarzeniu – od przejazdu VIPów, po przejścia związkowców czy parady gejowskie…
    Proponuję Ci zebrać grono sobie pochodnych utworzyć grupę i zgłosić przejście do policji/magistratu … też powinno Ci się udać …
    Choć gdzie pójdziecie tego już nie wiem …ale pewnie Twoja własna kreatywność coś wskaże ….

    Twój post niestety wpisuje się w cały szereg frustratów odreagowywujących na necie …
    Piszę niestety bo zapewne część krytyki ma sens tylko znika w inwektywach czy obrażaniu się na wszystko wokoło …

    Osobiście nie rozumiem dlaczego będąc katolikiem miałbym udawać że mnie nie ma ? i wręcz przepraszać wszystkich wokół że istnieję ?

    Jedyne z czym mogę się zgodzić z Twego postu to ewentualna uciążliwość dzwonów – jeśli już faktycznie dzwonią od 6tej rano …
    No i osobiście zawsze współczułem Częstochowianom czy mieszkańcom okolicznych wiosek – dla nich pielgrzymki to nie rzadkość ale ciągła uciążliwość …
    Skądinąnd na zachodzie Europy pewnie by to potraktowano jako świetną okazję do zrobienia choćby krótkotrwałego biznesu …. tylko u nas w modzie jest samo narzekanie ….

  • Napisane przez Anonim w dniu 2009/08/11.

    Ja mam wiatrówkę i bardzo chętnie ją Tobie pożyczę! Jedyny warunek- załatwisz dzwonki i w kościele w mojej okolicy, ok? Niestety, sama nie trafię, mam choliba zeza!

  • Napisane przez brawura w dniu 2009/08/11.

    Brawo Bajeczko:)

  • Napisane przez klapek w dniu 2009/08/11.

    Akurat mieszkam na Ursynowie jakieś 100 metrów od kościółka i, przyznaję, końcowy rysunek ubawił mnie setnie.
    Ale – ad rem.
    NIC NIE ROZUMIESZ. Zero. Nul.
    „Żyj i daj żyć innym” – dobre sobie. W głowie Ci się od tego laicyzmu poprzewracało.
    Azaliż nie wiesz o tym, że w Polsce obowiązuje zasada mimikry? Wszyscy muszą być tacy sami. I się nie wychylać. Śpiewać hosanny, bić żony w sobotę (coby się w niedzielę przed mszą o 12-ej z tego wyspowiadać), nie odstawiać skoków na boki (tak, tak – całe życie z tą samą kobitą…), dzieci wychowywać w bojaźni bożej (znaczy – lać ile wlezie jeśli nie chce iść w niedzielę na mszę) itd.
    O!
    Chyba nie sądzisz, że porządny (choć może raczej „pożądny”) polski katolik przejdzie obok Twojego wpisu obojętnie.

    Miłego dnia, Proszę Pani.

    Ps. I popraw się – idź się wyspowiadaj albo coś :)

  • Napisane przez Kasia w dniu 2009/08/11.

    Najeżdżacie wszyscy na wiarę katolicką i kosciół ale śluby jeśli już bierzecie , to kościelne, a dzieci swoje niesiecie do chrztu, prowadzicie do komunii i bierzmowania. Miejcie odwagę tego nie robić jeśli nie jest to w zgodzie z waszymi przekonaniami.

  • Napisane przez zwykloludek w dniu 2009/08/11.

    1. ktos ci za to zaplacil?
    albo
    2. ktos ci to napisal?
    3. pedalski spacer grupy po miescie nie tamuje ruchu?
    4. rodzice cie nie chcieli?
    5. kto cie tak skrzywdzil ze nienawidzisz czegos, czego nie znasz?
    6. masz prawo do swobodnej wypowiedzi – to zasluga m.in. tych pielgrzymujacych – twoi rodzice zapewne kupowali wtedy towary w „konsumach” (spytaj staszych co to – bo smarkateria nie ma pojecia)
    7. twoja matka mogla usunac ciaze – skoro jestes taka nieszczesliwa – miej do niej pretensje.
    8. wyjedz do Jarocina – tam tylko raz w roku jest glosno
    lub
    9. przenies kosciol na swoich plecach – jezorem latwo sie macha
    10. (ostatnie) – masz jeszcze czas zmadrzec.

  • Napisane przez Kosiek w dniu 2009/08/11.

    Tak mnie zaciekawiła jedna rzecz – abstrahując od tematu postu i jego treści – dlaczego odwołujesz się do symboli systemu komunistycznego?

    Nie to żebym się czepiał, po prostu jestem ciekaw. Bo tak kombinuje że gdybym ja na swoim blogu umieścił hakenkreuza i znaki jawnie odwołujące się do nazizmu to został bym pewnie zjechany przez większość czytelników ( nie licząc łysolcy z MW ) z Gazetą Wyborczą na czele. No nic, w każdym razie pozdrawiam i czekam na odpowiedź :)

  • Napisane przez nieznajoma w dniu 2009/08/11.

    No moja droga.

    1. Nikt Ci nie każe mieszkać obok Kościoła. Jest tyle wolnych, pięknych mieszkań jest w czym wybierać.
    2. Jak już mówisz, że mieszkasz koło Kościoła to powinnaś wiedzieć, że pielgrzymka będzie tego i tego dnia o tej i o tej godzinie przechodzić przez te konkretne miejsce, więc zamiast się złościć może prościej było wyjść ze środka komunikacji miejskiej i przejść się piechotą. Na pewno to byłoby lepsze dla twoich nerwów i zdrowia przede wszystkim
    3. Jak idzie pielgrzymka to uważasz, że policja nie powinna jej asekurować. Ale weź pod uwagę, że to jest bardzo duża grupa ludzi i potrzebna jest jej pomoc kogoś wykwalifikowanego. A nie puszczają Ci nerwy jak jest zamknięta ulica bo akurat przejeżdża prezydent albo ktoś mu podobny? Jak nie to jesteś w tym momencie niesprawiedliwa.
    4. Gdybyś była dobrze poinformowana to byś wiedziała, że do Kościoła nie chodzą same moherowe berety. Widoczne masz złego informatora. A jak sama to widziałaś na własne oczy to nie masz nic ciekawszego do roboty tylko stać rano w oknie i patrzeć kto wchodzi i wychodzi z Kościoła? Widocznie bardzo Ciebie ta instytucja interesuje…
    5. Nie byłoby Ci miło, gdybyś brała udział w jakiejś demonstracji i ochraniał by Ciebie i Twoją grupę kordon policji? A nie byłoby Ci przykro gdyby ktoś myślał o Tobie tak jak Ty w tym momencie myślisz o innych? A co byś zrobiła, jak byś się dowiedziała, że osoby siedzące w środku transportu miejskiego przeklinają Twoją grupę (w tym także i Ciebie) i złoszczą się na was bo tamujecie ruch? Pomyśl także i o tym.
    6. Pragnę Cię poinformować, że pielgrzymka do Częstochowy jest TYLKO RAZ DO ROKU. Więc jak się raz w roku spóźnisz do pracy to raczej szef Ci głowy nie urwie.
    Piszę to wszystko, ponieważ każdy ma prawo do wypowiedzi na dany temat.

  • Napisane przez ewe w dniu 2009/08/11.

    to tak działa onet??!! wooooooow. współczuję.:/

  • Napisane przez Darek w dniu 2009/08/11.

    podziwiam Cie. pierwszy raz trafilem na twoj blog jest super. spedziłem sporo czasu na czytaniu Twoich wpisów są niesamowite!!! chociaz czasami nudne… ale co tam:) wedlug mnie jestes super!!! a najlepszy jest”lokator” hehe………i pankot tez zeby nie bylo mu smutno:)

  • Napisane przez maja w dniu 2009/08/11.

    Przepraszam, że się wtrącę, ale mnie zalało. Do nieznajomej: skąd wiesz, czy autorka Termosu mieszka tam gdzie mieszka z własnej nieprzymuszonej woli? Dalej nie czytałam. Mnie osobiście dzwony nie przeszkadzają, kościół mam na przeciwko i dzwonią, a jakże :) Pielgrzymki też ludzie, a temperament mam od Bajki cokolwiek inny. Do zo!

  • Napisane przez Apoptygma w dniu 2009/08/11.

    Uwielbiam twoją notatkę, uśmiałam się jak nie wiem, ale u mnie jest dokładnie tak samo (oprócz dziecka ;) ), jednakże lepiej bym tego nie ujęła – pięknie :D. Właśnie sobie piję piwko i wypiję twoje zdrowie :). A nie od dziś wiadomo, że piekło jest niebem grzeszników ;).

    Pozdrawiam serdecznie !

  • Napisane przez mtx666 w dniu 2009/08/11.

    Bajko, świetny tekst, sercem jestem z Tobą ;)
    Bądź dalej sobą, posiadanie własnego zdania w tych trudnych czasach to coś wspaniałego, czasami to jedyna „rzecz”, która jest na prawdę nasza własna.

    Czytając co ,niektóre komentarze słabo mi się robi od przejawów tolerancji, miłości i współczucia jakie przejawiają ludzie podobno wierzący, uważający się za tą
    „normalną” i „słuszną” (a nawet lepszą) część naszego społeczeństwa, gdzie miejsce na miłość bliźniego, zrozumnienie i tolerancję? Gdzie postępowanie zgodne z wyznawanymi podobno wartościami? Niestety masa nigdy nie ma racji, masa nie ma własnego zdania, to jednostki wyłamujące się z pośród masy,
    często piętnowane, prześladowane i nie rozumiane przez sobie współczesnych za życia są odpowiedzialne za rozwój ludzkości.
    Masa zawsze była narzędziem w rękach elit czy nam się to podoba czy nie.
    Dla mnie katolicy to tak naprawdę nieświadomymi wyznawcy firmy pozostającej na rynku nieprzerwanie od 2000 lat i bezlitośnie strzegącej swoich i tylko swoich interesów oraz władzy,
    Większość z nich nie zna podstawowych faktów z historii kościoła katolickiego (powszechnego) a żywcem by się dała pokroić za poglądy, które zaprogramowano im od najmłodszych lat,
    do tego dochodzi przywiązanie do tradycji oraz wychowanie. Również jestem statystyczną pozycją w spisie „wiernych” ponieważ zgodnie z tradycją zostałem ochrzczony jako nieświadome niczego dziecko,
    siłą zaprowadzony przez rodziców do komunii świętej i wybierzmowany ( i właśnie bierzmowanie było ostanim moim kontaktem z kościołem katolickim, (nie licząc ślubów i pogrzebów) a czy moi rodzice, którzy mi to zrobili są wierzącymi i praktykującymi katolikami ?
    Nie są , ale takie postępowanie wydawało im się słuszne, tak nakazuje tradycja a poza tym co by powiedzieli sąsiedzi…
    Kościół Katolicki to instytucja nie mająca nic wspólnego z prawdziwą wiarą i wartościami chrześcijańskimi, manipuluje zwykłymi ludźmi, którzy nieświadomie i w dobrej wierze temu ulegają,
    instytucja , która zapomniała, że to kościół to ludzie a nie polityka, majątki, nieruchomości, władza i interesy.
    Oczywiście nie mogę generalizować, jest wielu wspaniałych ludzi katolików, księży katolickich mających szczere powołanie ale to wynika raczej z tego, że są po prostu dobrymi ludźmi.
    Wiem, że posypią się słowa krytyki wobec mojej osoby, fanatycy ocenią mnie natychmiast lecz nic to dla mnie nie znaczy, Bóg dał mi wolną wolę po to abym z niej korzystał, dał mi rozum bym myślał i serce bym kochał, wiara to wspaniała sprawa, bez wiary nie było by życia,
    każdy z nas w coś wierzy, to utrzymuje nas przy życiu, wiara to nadzieja. Czy jestem gorszym człowiekiem bo nie idę z prądem tylko pod prąd ? Bo nie chodzę co niedzielę do kościoła ? Bo ośmielam się mieć własne zdanie ? W końcu czy wiara w Boga = chodzenie do kościoła ?
    Czuję się prześladowany za poglądy, w kraju gdzie teoretycznie panuje wolność wyznania i wolność słowa, jestem zmuszany do poddania się pewnym określonym zachowaniom, ponieważ masa nie lubi odmieńców, jestem odmnieńcem pomimo, że mocno wierzę w Boga a nie w Instytucję Kościoła Powszechnego,
    czy to nie hipokryzja ?

  • Napisane przez nana w dniu 2009/08/11.

    Może nie widzicie tej miłości chrześcijańskiej bo źle ją definiujecie? Czy bycie katolikiem to bycie miłym?

    Nie podobają mi się komenatrze, w których ktoś obraża Bajkę, ale takich było tu naprawdę mało, niech ktoś policzy jak się nie zgadza. Te które się zdarzyły są niedopuszczalne, to jasne.

    Co innego pisanie typu „żenada”. W Waszym ujęciu, katolikowi powinno się wszystko podobać, a jeśli coś mierzi jego światopogląd i estetykę, powinien on zamilknąć lub oddać się modlitwie. No, albo napisać „Bajko, kocham cię jak siostrę i nie mogę patrzeć jak błądzisz!”. Dla mnie trochę zalatuje paździerzem, no nie?

    Miłość chrześcijańska to na pewno akceptacja, ale nie zgoda na dworowanie sobie z najistotniejszych dla niektórcyh spraw. Boskich spraw. Jasne, że można wszystko napisać w uprzyejmym tonie, ale chyba wszystkich ponoszą tu emocje, łącznie z Autorką bloga.

    A stwierdzenie, że nigdy nie spotkało Cię nic dobrego ze strony Kościoła, przypomniało mi chrzest Igora i Twój ogromnie ciepły post o księdzu z radosnymi oczami. No chyba, że coś źle zinterpretowałam, ale wydawało mi się że byłaś zadowolona ;)

    pozdrawiam wszystkich!

  • Napisane przez mooha w dniu 2009/08/11.

    zabawne, że pelgrzym ów najczęściej bronia ludzie którzy nie maja pojecia o tym jak to wygląda !a dziesiejsszy przyklad – jest godzina 15 jadę ul. Kościuszki i nie ogę sie dostac na drugą stronę alei bo idzie pielgrzymka środkiem grodi kiedy ja mam akurat zielone światło ! czy ich obowiązują inne przepisy drogowe? dlaczego oni mogą spokojnie leźć środkiem ruchliwego skrzyżowania na czerwonym świetle kiedy zwykły pieszy dostalby mandat?

  • Napisane przez krakus w dniu 2009/08/12.

    do mooha:

    ponownie polecę lekturę kodeksu drogowego :P
    kolumna piesza jest traktowana jako pojedynczy pojazd – z założenia się nie dzieli nawet jeśli w czasie przejścia zmieniają się światła…
    analogicznie jest z przejazdem kolumny pilotowanej przez pojazdy uprzywilejowane ze światłem czerwonym …
    no i jeszcze jedno – obsługę kolumny pieszej stanowią wyznaczone osoby (w tym wypadku porządkowi ale np. w kolumnie wojska będą to żołnierze) którzy przejmują na siebie obowiązek organizacji ruchu …
    a jak być może wiesz (oby …) sygnalizacja osoby uprawnionej do kierowania ruchem ma pierszeństwo nad sygnalizacją świetlną …

    No to tyle w temacie logicznego odpierania zarzutów komunikacyjnych …

  • Napisane przez bu w dniu 2009/08/12.

    Ale się ludzisków ponapisywało:)
    Jestem katoliczką, przyjaźnię się z gejami, chodzenia do kościoła dla samego odbębniania nie uznaję, mam jasne i klarowne poglądy na najbardziej zapalne tematy.

    Kiedy pisze do mnie była uczennica(dziś już studentka), że chce pogadać i na spotkaniu opowiada o aborcji to nie walę jej ostrego kazania.
    Od lat stosuję zasadę: zadaj sobie człowieku pytanie jak Jezus by zareagował i przemyśl to. O ile Jezus jest dla Ciebie ważny.
    Jeśli masz inny system wartości to odwołaj się do swojego Absolutu.
    Ale przede wszystkim używaj rozumu. To nie boli. I więcej pokory w ocenianiu.Szacunku dla drugiego człowieka. Łatwo wali się kamieniami.

    Pamiętam serię marszów dla życia. Po jakimś czasie na imprezie spotkałam dziewczynę, która stała po 2 stronie barykady – była za aborcją.
    I do dzisiaj pamiętam jej radosne oczy, że kurcze, nie wszyscy katolicy mają klapki na oczach, że mając tak odmienne poglądy możemy rozmawiać, a nie na siłę się od razu przekonywać i walczyć.
    Rozum i szacunek.
    Ludzie dlaczego tak dużo jest złości w tych postach?

  • Napisane przez agA w dniu 2009/08/17.

    a ja tylko na koniec dyskusji na poziomie niestety onetowym napiszę, że muezzin w Sarajewie, a w zasadzie paru muezzinów mniejszy hałas czyniło niż komplet dzwonów z kościoła w sądziedztwie naszego domu (sąsiedztwo – ok 500 m). meczetów wokół naszego hotelu było sporo, każdy miał minaret.

    a pielgrzymek nie lubię. bo wyją atonalnie. nie wierzę w wiarę na pokaz i z głośnikiem. bo to tylko obrzędy i fun. a ducha chyba w tym niet.

    pamiętam, jak moją notkę zalinkowano na onecie. napisałam w notce, że jesteśmy agnostykami i, że Zosia chrzcić nie będziemy. no i co onetoczytacze zrobili. zaczęli doszukiwać się żydowskich korzeni. i na wszelki wypadek obrażać. śmieszne jest to, że w czasach bardzo przedwojennych na ziemiach polskich, na wschodzie, mieszkało sporo Zydów, więc niewykluczone, że mam te żydowskie korzenie. ale wstydzić się tego nie mam zamiaru. bo czemu? wiem, ze mam korzenie ukraińskie, białoruskie, tatarskie, więc i żydowskie mogą być. a co mi tam.

    lubię onetoczytaczy. taka fajna kasta często czytająca inaczej.

  • Napisane przez Mary w dniu 2009/08/18.

    Ale się uśmiałam czytając komentarze!

    Bajko, pamiętaj, jesteśmy opętańcami, którzy nic nie wiedzą o piekle :D I przez naszą niewiarę mamy wyrzuty sumienia i właśnie dlatego przeszkadza nam hipokryzja polskiego kościoła.

    Najbardziej mnie ubawili katolicy uprawiający prywatne ataki na Bajkę i uważający, że na podstawie bloga mają prawo kogoś oceniać i na pewno znają całe życie tej osoby, bo przecież notki dwie (w najlepszym razie) przeczytali…

    I samotne matki – uwaga! z wami wszystkimi coś jest nie tak, to na pewno kwestia braku wiary! ;)
    Brakowało tylko prywatnych wjazdów na temat przyczyny bycia samotną matką, chociaż ktoś tam utrzymywał, że gdyby facet wierzył to by nie zostawił.
    Jakie to polskie. Z samotną matką MUSI coś być nie tak, prawda? Bo to przecież patologia, tak? I powinny one na siłę zostawać z ojcami ich dzieci, niezależnie od tego jacy by oni nie byli, prawda?

    I te wjazdy na gejów, no piękne po prostu… :/

    krakus napisał „Osobiście nie rozumiem dlaczego będąc katolikiem miałbym udawać że mnie nie ma ? i wręcz przepraszać wszystkich wokół że istnieję ?” -> A będąc ateistą, agnostykiem, gejem czy lesbijką lub po prostu innego wyznania robić to muszę, bo to Polska i innego wyjścia nie mam?
    Ci co nie wierzą w „jedynie słusznego Boga” (ależ to śmieszne!) nie mogą się obnosić z własnymi poglądami? Dlaczego?
    Nie mogą pisać notek takich, jakie im się podobają, bo zostaną za to publicznie ukamienowani i zanalizowani na wszystkie strony przez „Wierzących”?

    Czy wy nie widzicie, że wszystko, co tutaj sobą przedstawiliście jest zaprzeczeniem nauk Chrystusa? Naprawdę tego nie widzicie???

    —————-
    Baj, pozdrawiam. Jak zwykle, Twoje notki robią się coraz lepsze.
    Współczuję zepsutych pleców – wiem jaki to ból… Oby szybko minęło! Buziak

  • Napisane przez Mary w dniu 2009/08/18.

    I wy, wierzący, czy czytając wasze wypowiedzi, chociażby te na tym blogu – zwłaszcza te z jakże cennymi radami oraz z krytyką samotnego rodzicielstwa – naprawdę dziwicie się, że kościół katolicki wzbudza taką nienawiść? Naprawdę?

  • Napisane przez slana w dniu 2009/08/24.

    zaparkuję, a jakże, po przeczytaniu prawie setki komentarzy, ktoś miał rację, sama notka to pikuś w porównaniu do całej reszty. Mało emocjonalnie żem podeszła, z takim sobie cichym pytaniem zamierzona prowokacja…?

  • Napisane przez Gullviva w dniu 2009/08/28.

    musze skomentowac …bo akurat, przez przypadek, trafilam na Twoj blog, przeczytalam o tym co napisalals i w prawym gornym rogu ekranu, zauwazylam reklame jednej, jedynej storny:
    http://www.szukajacboga.com/

    …….

    ciekawe czy to „znak” dla Ciebie czy dla mnie? pozdrawiam cieplutko i mam nadzieje ze sie kiedys w piekle zobaczymy :))))

Komentowane strony: 1 2

Zostaw komentarz

Subskrybuj komentarze


  • RSS