| Zaparkuj | Wsteczny |

Tydzień przed planowanym, wyczekanym i ciężko wypracowanym urlopem powinnam opracowywać zestawy kolorystyczne palemek w drinkach i ewentualnie machać nóżką. Niedbale ma się rozumieć.

Bądź też – co znacznie bardziej przystające do rzeczywistości – dostawać histerii przemieszanej z euforią na myśl o spakowaniu siebie i Lokatora w jedną, najlepiej niezbyt pokaźnych rozmiarów torbę,  oraz powinnam obmyślać nieskończoną liczbę sposobów zabawienia zdecydowanie żywego czterolatka (prawie) w autokarze, podczas postoju, gdy będzie leżał, siedział, lewitował, nudził się, szalał i twierdził, że on chce coś zupełnie innego. I już.

Najlepiej jednak gdybym na tydzień przed urlopem zawinęła się szczelnie w potrójny rulon folii bąbelkowej, otuliła pierzem i wysłała do fabryki pluszaków. Nie byłoby problemów. Muszę koniecznie zanotować na przyszłość.

Tymczasem skończyło się rumakowanie albowiem w weekend mojego osobistego Potomka wzięłam na ręce po raz ostatni. I niestety nie będzie już, że "Mamo, nóżki mnie bolą". Nie, nie.

Po poniedziałkowej wielogodzinnej sesji na ostrym dyżurze ortopedycznym kiedy to bliska byłam własnoręcznego wyrwania sobie kręgosłupa, oraz po podróżach przy pomocy namalowanej na podłodze niebieskiej linii prowadzącej zbłąkanych w czeluści pracowni rentgenowskiej, otrzymałam gęsto zapisaną zieloną kartę, recepty na Flamexin, Mydocalm Forte i Zaldiar, oraz diagnozę, że prócz mocno sfatygowanego kręgosłupa, o który będę musiała porządnie zadbać zaraz po powrocie, mam naderwane mięśnie i więzadła przykręgosłupowe odcinka lędźwiowego.

Czyli czarownie.

Siedzę sobie więc w pracy z przemiłą żółtą podusią za plecami, poruszam się krokiem wolnym a dystyngowanym, schylając się brawurowo wręcz odgrywam Robocopa skrzyżowanego z rycerzem w lśniącej zbroi, na którego właśnie ktoś wylał wiadro krochmalu a na myśl o wyjeździe z Dzieckiem, bagażem i sobą w wersji paralityk mam wytrzeszcz i szczękościsk. Znaczy mam wściekliznę i czeka mnie seria bolesnych zastrzyków w brzuch.

Na szczęście po zażyciu tabletek szczęścia trzy razy dziennie widzę smoka w kuchni a wszystko jest różowe, puchate i z frędzelkami.

  • Napisane przez bu w dniu 2009/08/13.

    Kurna Baj, niefajnie, no niefajnie.
    A można Ci jakoś pomóc???

  • Napisane przez nielot w dniu 2009/08/13.

    O, cie pierun. Kiedy jedziecie? Może jakiś komitet pożegnalny i dźwigający bagaże zorganizować?

  • Napisane przez Aube w dniu 2009/08/13.

    Ten pomysł z komitetem pożegnalnym robiącym za tragarzy nie jest zły. A jeszcze jakbyś jechała gdzieś w tereny zainternetowane to może i na miejscu znajdzie się komitet powitalny z funkcją tragażowania złożony z Twoich czytelników.

    Na razie to ja życzę żelaznego zapasu pigułek szczęścia ;-)

  • Napisane przez memody.weebly.com w dniu 2009/08/13.

    Dużo zdrowia w kręgosłupie i przyległościach życzę. Żeby urlop był udany.

    A ten pomysł z folią bąbelkową jest świetny! Owinę się zaraz szczelnie i będę pstrykać.

  • Napisane przez Meg w dniu 2009/08/13.

    ojesu. Jak CI pomóc, co?

  • Napisane przez ibis w dniu 2009/08/13.

    A jednak. W przeciwieństwie do postów przy poprzednim wpisie , jednak są jeszcze normalni ludzie którzy jednak chcą pomóc autorce a nie tylko linczować .
    To się chwali , szkoda że nie tak wielu , ale za to najpewniejsi na których jak się domyślam zawsze można liczyć. Jeśli o mnie chodzi też mam zamiar pomóc za tragarza.

  • Napisane przez Bajka w dniu 2009/08/13.

    dziękuję bardzo, kochani jesteście, naprawdę…

    tragarz w jedną stronę akurat sam się zgłosił i w dodatku dowiezie nas nawet pod sam autokar, na miejscu pewnie będę prosić o pomoc ludzi z chóru z nadzieją, że pomogą

    najgorsze, że raczej średnio sobie wyobrażam Igo w wersji ułożonego, spokojnego chłopczyka, za którym nie trzeba biegać… ale może na razie nie będę sobie wyobrażać

    pora na dawkę endorfin

  • Napisane przez be-carefree w dniu 2009/08/13.

    Wspolczuje, naprawde, moj ojciec meczy sie juz trzeci miesiac z kregoslupem, ma mocny atak, za 2 miesiace bedzie mial rezonans magnetyczny i zobaczymy, co pokaze. Dostawal zastrzyki ze sterydami, a po serii zastrzykow takie oto leki: „MYOLASTAN” na rozluznienie, zwiotczenie miesni na noc i „DICLORATIO UNO” przeciwzapalny, moze Ci sie to przyda ;) nieciekawie zapowiada Ci sie ten urlop, ale zycze szybkiego powrotu do zdrowia!:)

    P.S. Plywasz? chodzisz na basen czasem? plywanie wzmocni Twoje plecy

    Pozdrawiam:)

  • Napisane przez a w dniu 2009/08/13.

    jesli chodzi o plywanie – to na plecach, pamietaj!, bron Boze zabka, ale swietne jest!
    Duzo zdrowia i jak najbardziej udanego i wypoczynkowego urlopu jak tylko dasz rade!

  • Napisane przez donpepego w dniu 2009/08/13.

    ja i bez prochów widuję smoka w kuchni…

    pozdrawiam po linii kontuzyjnej – moja skręcona kostka kłania się Twym łupniętym krzyżom.

  • Napisane przez donpepego w dniu 2009/08/13.

    … ze szczególnym uwzględnieniem odcinka lędźwiowego.

  • Napisane przez Aube w dniu 2009/08/13.

    Z tym rezonansem to nie jest zły pomysł. Lepiej szybciej niż później – kumpela też żyła na prochach przeciwbólowych zanim się wybrała na rezonans i okazało się, że w ostatniej chwili, bo jeszcze trochę by pochodziła i jej własny dysk by ją zabił przez uduszenie.
    Nie chcę straszyć ale lepiej zapobiegać niż leczyć lub grzebać.
    A jak jedziesz z chórem to pewnie znajdzie się też ktoś do okiełznania Twojego żywego srebra.
    Tylko jak ty masz zamiar śpiewać pełną piersią w pozycji półprzygiętej?

  • Napisane przez scarabee w dniu 2009/08/13.

    być może to głupie pytanie, ale jako osoba doświadczona życiowo przez kręgosłup pytam – jakiż to błyskotliwy doktor pozwolił chodzić do pracy z takim urazem?…

  • Napisane przez Bajka w dniu 2009/08/13.

    Pływać niestety nie umiem i jestem superzatapialna, rezonansu zrobić nie mogę choćby przez wzgląd na to, że w samej żuchwie mam metalu więcej niż kości (o innych miejscach nie wspomnę), a postawę mam pionową o ile zażyję trzy razy dziennie te ustrojstwa do przywoływania smoków.

    Ps. Spojrzałam aż, lekarzem tym jest Pan Tomasz Świdrowski z Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej przy ulicy Barskiej. Będę się z nim widzieć jeszcze 8 września, więc może wtedy coś uradzi.

  • Napisane przez scarabee w dniu 2009/08/13.

    ja też nie bardzo pływam :) i wszystkim moim rehabilitantom to uciesznie wydłuża twarze… ale teraz są lasery i inne rażenia prądem w ramach terapii. która i tak jest skuteczna tylko do następnego razu ;)
    tak pytałam, bo mnie zawsze wlepiają tydzień lub dwa leżenia plackiem i zero ruchu a nie daj Bóg dźwigania (łatwo powiedzieć, jak się nie jest samotną babą) z zastrzeżeniem, że potem zobaczymy… a wiem niestety, że kręgosłup nie ma poczucia humoru i raz wytrącony strzela fochy regularnie. dlatego się zdziwiłam, żeś w pracy.

  • Napisane przez Nasty w dniu 2009/08/13.

    O ja pierdziele! Nie zeby po urlopie ten uraz akurat byl jakos mniej uciazliwy, no ale terazzz???

    Kurcze trzymaj sie jakos. Przesylam mase endorfin. I bede czarowac Igo od juz – moze jakos telepatycznie sie uda :)

    Pozdrowka fest i mimo wszystko fajniusiego urlopu!

  • Napisane przez tirana w dniu 2009/08/14.

    najlepsza neurochirurgia jest w szpitalu MSW teraz chyba MSWiA koleżanka miała tam operację i teraz biega jak ta lala :) a mydocalm jest niezły, ja po nim chichotałam i opowiadałam głupoty. Ściskam wirtualnie i życzę tłumu pomagających na urlopie :))

  • Napisane przez Bury w dniu 2009/08/14.

    to nieźle się urządziłaś a czterolatek to już z kurczaka zamienił się w ciężkiego wyrośniętego indyka (albo strusia afrykańskiego – nie mam poczucia proporcji). Neurochirurgia na Szaserów była swego czasu najlepsza, ale Kaczory rozgoniły co lepszych lekarzy i teraz ludzie muszą sobie radzić przy pomocy konowałów, którzy się ostali systemowej eksterminacji.
    Życzę zdrowia i udanego wyjazdu.
    P.S. Diagnoza brzmi masakrycznie
    P.S.2 nie ma komunikatu błędu po wpisaniu błędnego kodu. Trzeba sprawdzać czy wpis się pojawił. Teraz wiem, czemu mi ginęły wpisy – nie sprawdzałem czy się zapisały w blogu.

  • Napisane przez dora w dniu 2009/08/15.

    przestroga dla kazdej mamy, zakaz dzwigania dziecięcia ,wiem to trudnę,ale wszak mamy dziecięciu wystarczyc na długie lata w zdrowiu i sprawnosci.

    Bajko, mimo wszystko udanego urlopu *

  • Napisane przez marta w dniu 2009/08/16.

    Gratuluję zaldiaru,jest zaj… ,mnie pomógł,na tyle że sie doczołgałam na masaże,zdrowia i jeszcze raz zdrowia bo kręgosłup to masakra..można zrobic rezonans http://www.radiologica.pl/zakladka%20warszawa.html
    i żadne druty nie przeszkadzaja..

  • Napisane przez Frenja w dniu 2009/08/19.

    Uwielbiam ten blog dodałam go do ulubionych linków na swoim.
    http://frenja.blog.interia.pl/

  • Napisane przez Chuda w dniu 2009/08/20.

    Rany Boskie, Bajka! aż mnie ciarki przeszły po własnym kręgosłupie.
    Moje dzieci ważą do 15 kg każdy, więc jeszcze odważam się nosic delikwenta, gdy nóżki bolą, ale kręgosłup znajomej babci wykończyło noszenie 20 kg wnusia.

  • Napisane przez myje_gary w dniu 2009/08/23.

    Łączę się z Tobą w bólu.
    Mnie od kręgosłupa wybuliło na klatce piersiowej żebra.Wygląda to jakbym miała dodatkowy cyc.Cyc pod cycem.Czasami myślę o Predatorze, który mógłby mi ten kręgosłup po prostu wyrwać i zrobić sobie z niego skakankę.Bądź w zdrowiuuuó.

  • Napisane przez Baghera w dniu 2009/08/29.

    Bajeczka, czy wszystko ok?? Jeśli potrzebujesz czegoś, np. wożenia to ja i 300 litrów bagażnika mojego samochodu jesteśmy do dyspozycji. O kanapie z tyłu i fotelu pasażera z przodu nie wspomnę.

  • Napisane przez Aldona KEIL, Madrid w dniu 2010/07/05.

    MÓZG. NISKIE węglowodany.
    BH.48.
    MOTTO: ENERGIA i WIEDZA, jest ważna jak na 1 roku studiów, tzn. alfabet nt BYCIA !!

    MÓZG człowieka odżywia się GLUKOZĄ. Wobec tego należy wiedzieć, iż najlepszym dla mózgu PALIWEM jest; __CHLEB typu KR-IRL, z ilością 80% tzw. __NISKICH węglowodanów, tj. do 26% wzrostu, a więc tych które nie skutkują cukrzycą typu 2.
    Pamiętajmy, że cukrzycę typu 2 powodują mąka i każdy cukier spożywczy. Wystarczy tych produktów nie spożywać, to wówczas możliwości zachorowania na ten rodzaj cukrzycy równe są = 0%

    To kłopot, że nie kupisz tego chleba, nikt go nie piecze, nikt na nim nie zarabia, ale samemu upiec WARTO !!

    R E F L E K S J A:
    __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
    IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

    Zobacz też; INDEKS ŻYWIENIOWY, wg: IRL KRAKÓW.
    __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
    __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

  • Napisane przez Aldona KEIL, Madrid w dniu 2010/07/05.

    MÓZG. NISKIE węglowodany.
    BH.48.
    MOTTO: ENERGIA i WIEDZA, jest ważna jak na 1 roku studiów, tzn. alfabet nt BYCIA !!

    MÓZG człowieka odżywia się GLUKOZĄ. Wobec tego należy wiedzieć, iż najlepszym dla mózgu PALIWEM jest; __CHLEB typu KR-IRL, z ilością 80% tzw. __NISKICH węglowodanów, tj. do 26% wzrostu, a więc tych które nie skutkują cukrzycą typu 2.
    Pamiętajmy, że cukrzycę typu 2 powodują mąka i każdy cukier spożywczy. Wystarczy tych produktów nie spożywać, to wówczas możliwości zachorowania na ten rodzaj cukrzycy równe są = 0%

    To kłopot, że nie kupisz tego chleba, nikt go nie piecze, nikt na nim nie zarabia, ale samemu upiec WARTO !!

    R E F L E K S J A:
    __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
    IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

    Zobacz też; INDEKS ŻYWIENIOWY, wg: IRL KRAKÓW.
    __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
    __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

  • Napisane przez Aldona OLSEN, Boston w dniu 2010/08/06.

    M. MONTIGNAC, jest POLITOLOGIEM, nie CHIRURGIEM; jednak TAK !!
    MM.2.
    MOTTO: TRAGIFARSA dla otyłych, i NIELOGICZNIE MYŚLĄCYCH !!

    Podawanie tzw. Indeksu Glikemicznego w stosunku do ok. 30% produktów to zwyczajne błędy merytoryczne, nieprawdy biologiczne, lub raczej prostackie i bezczelne oszustwo wobec łaknących prawdziwej wiedzy otyłych Polaków.
    Ten oszukańczy proceder jest KPINĄ z inteligencji współczesnego człowieka !!

    Wobec POLAKÓW są to w NAJwyższym stopniu NIEuczciwi, NIKczemni propagatorzy KŁAMSTW, którzy będą postawieni przed SĄDEM.
    Ci propagatorzy tzw. IG najzwyczajniej przyczyniają się do wzrostu zachorowań na CUKRZYCĘ TYPU 2, również szerzenia się PLAGI OTYŁOŚCI, a nie wykonywali najprostszych nawet badań medycznych (elementarne analizy laboratoryjne) i rozpowszechniają pseudo reguły, które nijak nie odnoszą się do rzeczywistości wykreowanej na naszej planecie przez miliony lat; procesem o nazwie życie organizmów żywych. Gołym okiem widać, że Ci SPECJALIŚCI od IG, cynicznie i bezczelnie potwierdzają Nieprawdy BIOLOGICZNE, które sami głoszą OŚMIESZAJĄC się przy tym skutecznie.
    Dopiero zaznajomienie się z tabelami produktów sklasyfikowanych w oparciu o wartości liczbowe jako tzw. __Indeks Żywieniowy tj. IŻ produktu, stanowi spójne kompendium wiedzy dającej finale rozwiązania w zakresie zwalczania obu chorób.

    Tzw. Indeks glikemiczny, którym to Polacy są okłamywani, przez ten IG tyją i zaczynają mieć cukrzycę; cała prawda o tym fałszywym i błędnym przekazie została zdemaskowana w książce,
    pt. _______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Rozdział nr R46: 5 stron merytorycznego tekstu, oraz dużo przykładów.

    P. S. Naukowcy z IRL KRAKÓW, powinni przy każdej książce w całym Internecie (opinie, recenzje), w każdej księgarni w której są książki o IG wpisać komentarz pokazujący prawdy biologiczne, które zbadali, ale również powinni opisać przy każdej książce z IG, dlaczego Polacy tyją i zaczynają mieć cukrzycę, a powodem jest dostosowanie jadłospisu do tabel z tzw. Indeksem Glikemicznym, pełnych błędów merytorycznych i NIEPRAWD biologicznych.
    Wg tego IG to po czekoladzie 70% się CHUDNIE, a tłuszcz z żółtego sera i szynki wieprzowej organizm człowieka WYDALA zgodnie z tą bzdurną i nieprawdziwą teorią. Produkty o niskim IG (w tabelach masa błędów) z tłuszczem można spożywać bez ograniczeń. Pytanie zasadnicze: błazenada czy celowe i świadome OSZUSTWO ?!
    Ludzie którzy opracowali tabele IG nie mieli w ręku glukometru i nie czytali książek biologicznych ze szkoły podstawowej (biologia z 4 klasy).

    Przekaz JAKO OSZUKAŃCZY PROCEDER, o tzw. indeksie glikemicznym nadaje się, aby zgłosić sprawę do PROKURATURY i to natychmiast, a nie żeby Polacy tracili zdrowie.
    Musimy mieć świadomość Kto do nas pisze; to ANONIMOWI oszczercy kryjący się za swoją PODŁOŚCIĄ.

    Każdy zatem, tak jak nasza wspaniała artystka Pani Urszula DUDZIAK mówiła, powinien się zaznajomić z tabelami tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu; oraz upiec sobie CHLEB typu KR-IRL, o którym Ona mówiła: OBYWATEL ŚWIATA, co oczywiste przecież.

    R E F L E K S J A:
    __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
    IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

    Zobacz też: IRL KRAKÓW.
    Link do książki, pokazującej prawdy biologiczne.
    __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
    __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

Zostaw komentarz

Subskrybuj komentarze


  • RSS