| Zaparkuj | Wsteczny |

Pierwszy tłusty czwartek bez Taty.
Żaden pączek nie jest tym a w domu nie stygną świeże faworki. I tak zresztą nie miałabym na nic ochoty. Obraziłam się. Na siebie, na szpital, na opieszałość lekarzy, na Tatę, że już go nie ma i nie będzie. A tyle mieliśmy jeszcze do współzrobienia, obgadania, rozwiązania.
Mam w gardle supeł wielkości pięści i na dodatek popłakałam się w pracy. Całkiem bez sensu i przy ludziach. Nie lubię siebie takiej rozmemłanej. Lubię zawsze dawać sobie radę i nie zachowywać się irracjonalnie. A dzisiaj byłam jeżem. Smętnym, złym, grubym i nieprzysiadalnym. Pokazuję język i mówię nie, bo nie. Proszę mnie zignorować. W końcu minie.

  • Napisane przez ~anna w dniu 2017/03/02.

    Bardzo mi przykro.

  • Napisane przez ~jola60 w dniu 2017/03/02.

    Och Bajko, jak bardzo mi przykro…

  • Napisane przez ~jola w dniu 2017/03/02.

    Przykro mi,Bajko.

  • Napisane przez ~Justyna w dniu 2017/03/02.

    przykro mi bardzo.. i niestety, to nie minie. wiem po sobie.

  • Napisane przez ~Goldie w dniu 2017/03/02.

    Bajko,
    przypadkiem trafiłem na nekrolog, myśleliśmy o Tobie…
    Dzięki, że do nas wróciłaś.

  • Napisane przez ~Zbyszek w dniu 2017/03/03.

    Przykre . Tym bardziej że to był suuuuper gość . A takich już dziś się nie spotyka . Trzymaj się dobrze

  • Napisane przez ~Iza w dniu 2017/03/07.

    Przykro mi, Bajko.

  • Napisane przez ~Chuda w dniu 2017/04/18.

    Bajeczko, przytulam Cię mocno.

Zostaw komentarz

Subskrybuj komentarze


  • RSS