| Zaparkuj | Wsteczny |

Jan jest konkretny.
Szkoda mu czasu i energii na zbędne pogadanki i szczegóły.

- Janek – perorował dziś Książę Małżonek po którejś z rzędu rażącej niesubordynacji – Ile razy Ci muszę powtarzać? Prosiłem, przekonywałem, rozmawialiśmy, obiecałeś. Już sądziłem, że jesteśmy umówieni, a Ty co? Po raz kolejny nie robisz tego, o co proszę i na dodatek robisz na złość…

Jan postanowił zakończyć rodzicielską tyradę i westchnąwszy, wyeksplikował:
- Dobra. Zapomnijmy już o tym. Już się staram.

No! Chłopcy są umówieni.

  • Napisane przez ~bielanski w dniu 2017/06/20.

    I tak nieraz bywa. Warto rozmawiać i dochodzić do konsensusu, który rozwiązuje nie jeden problem i ułatwia dalsze wspólne losy w zgodzie.

  • Napisane przez ~jaro_k w dniu 2017/11/27.

    Rozmowa nawet z najwiekszym wrogiem bywa lekarstwem na wszelkie nieporozumienia, waśnie i spory. Dojście do porozumienia i znalezienie wspólnego wyjścia z sytuacji działa pozytywnie i napawa optymizmem, że jeszcze tak źle nie jest.

Zostaw komentarz

Subskrybuj komentarze


  • RSS